dostępy do Search Console, GA4 i panelu Shopera, skan sklepu, kontrola, czy GA4 dobrze liczy zamówienia
Co widzicie w danych: punkt wyjścia: przychód, transakcje i kliknięcia kategorii z 16 miesięcy
Pozycjonowanie sklepów internetowych to praca nad tym, żeby kategorie i karty produktów pojawiały się w Google oraz w asystentach AI, gdy ktoś szuka rzeczy do kupienia. W Gansie zaczynamy od planu na 90 dni: technika, filtry, kategorie, produkty i dane dla AI. Abonament kosztuje od 1 499 zł netto miesięcznie, bez umowy terminowej, a raport pokazuje sprzedaż z bezpłatnych wyników.
Autor: Bartłomiej Pabisiński, 16 lat w SEO · aktualizacja 29 października 2026
Szybki test (5 minut) 1. Wpiszcie w Google
site:adres-waszego-sklepu.pl. Wynik kilka razy większy niż liczba produktów i kategorii zwykle oznacza zaindeksowane filtry i sortowania. 2. Otwórzcie trzy kategorie z największą sprzedażą. Jeśli żadna nie ma opisu, który odpowiada na pytania kupującego, właśnie znaleźliście pierwsze zadanie. 3. W Search Console odfiltrujcie adresy kategorii. Gdy mają mniej kliknięć niż strona główna, struktura sklepu nie pracuje na sprzedaż.
Pozycjonowanie sklepu internetowego polega na takim ułożeniu kategorii, treści, danych produktowych i kodu, żeby Google wybierało Wasze listy i karty produktów na zapytania zakupowe. Pracujemy na trzech warstwach: robot ma dotrzeć do wartościowych adresów, każda strona ma odpowiadać jednej intencji, a sklep ma wyglądać wiarygodnie dla algorytmu i dla kupującego.
Pozycjonowanie strony sklepu internetowego różni się od pracy nad stroną firmową przede wszystkim skalą. Firma pozycjonuje kilkanaście usług, sklep setki lub tysiące adresów, które zmieniają się codziennie: produkty znikają, wracają, dostają nowe ceny i warianty. Dlatego w e-commerce pracujemy głównie na szablonach. Jedna poprawka w szablonie kategorii działa od razu na wszystkich listach produktów.
Pozycjonowanie e-commerce (wpisywane też jako „pozycjonowanie e commerce”), SEO ecommerce, ecommerce SEO, SEO e-commerce czy SEO dla sklepów internetowych to nazwy tej samej pracy. Hasła „sklep internetowy pozycjonowanie”, „pozycjonowanie sklep internetowy” i „sklepy internetowe pozycjonowanie” wpisują zwykle właściciele, którzy szukają wykonawcy, podobnie jak krótsze „sklep SEO” albo „SEO sklep internetowy”. Odpowiedź zaczyna się zawsze od tego samego pytania: które kategorie już sprzedają, a które mają popyt bez ruchu.
Całą stronę pokazujemy na jednym przykładzie. To sklep z kosmetykami naturalnymi na Shoperze: około 800 produktów, 40 kategorii, najwięcej zamówień w listopadzie i grudniu. Scenariusz jest ilustracyjny, bez danych klienta.
Pozycjonowanie produktu to w marketingu wybór miejsca, jakie produkt zajmuje w głowie klienta wobec konkurencji, a w SEO praca nad tym, żeby jego karta wyświetlała się w Google na zapytania kupujących. Pierwsze znaczenie zasila drugie. Segmentacja i pozycjonowanie produktu, czyli wybór grupy klientów i obietnicy dla niej, podpowiadają słowa do tytułu karty. Różnicowanie i pozycjonowanie produktów przekłada się na strukturę kategorii i filtrów.
W sklepie z kosmetykami krem „do cery naczynkowej, bez zapachu” ma inny wyróżnik niż krem „z SPF 50 na co dzień”. Każdy dostaje własny tytuł, opis i miejsce w filtrach. Pozycjonowanie produktów w sklepie internetowym zaczynamy więc od pytania, czym ta karta różni się od 30 innych z tym samym składnikiem.
Sprawdźcie, co blokuje Waszą stronę
Podeślijcie adres strony. W ciągu 24 godzin dostaniecie listę najważniejszych poprawek w Google i w odpowiedziach AI, z kolejnością prac. Analiza jest bezpłatna i nie wymaga haseł.
Pozycjonowanie sklepu online ma sens, gdy asortyment ma popyt w wyszukiwarce, marża pozwala zainwestować w pozyskanie klienta, a ktoś może wdrażać zmiany w sklepie. Najszybciej zwraca się w sklepach z kilkudziesięcioma kategoriami, pierwszymi klientami i działającym pomiarem sprzedaży w GA4.
Są też sytuacje, w których lepiej poczekać albo zacząć od czegoś innego:
| Sytuacja | Dlaczego SEO teraz nie pomoże | Co proponujemy |
|---|---|---|
| Zmiana platformy za 2 do 3 miesiące | praca na starym szablonie przepadnie przy przenosinach | najpierw migracja z mapą przekierowań, SEO od pierwszego dnia nowego sklepu |
| Kilka produktów, których nikt nie wpisuje w Google | nie ma popytu do przechwycenia | kampanie produktowe lub social media, które ten popyt budują |
| Marża nie pokrywa kosztu pozyskania klienta | nawet duży ruch nie zarobi na abonament | rachunek opłacalności i przegląd cen przed decyzją |
| Brak dostępu do panelu i programisty | zalecenia zostaną tylko w raporcie | jednorazowy audyt z listą zadań dla Waszego zespołu |
Jeśli w bezpłatnej analizie trafimy na jeden z tych przypadków, mówimy o tym przed podpisaniem czegokolwiek.
Efekty pozycjonowania sklepu zwykle widać w sprzedaży między 3. a 6. miesiącem, dlatego rzetelną ocenę robimy po 4 do 6 miesiącach. W pierwszych 90 dniach zmiany widać w indeksacji, wyświetleniach i kliknięciach kategorii. Tak wygląda plan SEO dla sklepu internetowego z kosmetykami na Shoperze:
dostępy do Search Console, GA4 i panelu Shopera, skan sklepu, kontrola, czy GA4 dobrze liczy zamówienia
Co widzicie w danych: punkt wyjścia: przychód, transakcje i kliknięcia kategorii z 16 miesięcy
audyt indeksacji, filtrów, duplikatów i szybkości, mapa fraz dla 40 kategorii
Co widzicie w danych: listę problemów z priorytetem i plan do akceptacji
porządek w filtrach i mapie witryny, szablony title i meta, przekierowania wycofanych produktów, dane strukturalne
Co widzicie w danych: mniej adresów wykluczonych, więcej wyświetleń długiego ogona
opisy pierwszych kategorii, karty bestsellerów, przygotowanie stron sezonowych
Co widzicie w danych: pierwsze kliknięcia z nowych fraz, kategorie rosną szybciej niż strona główna
kolejne kategorie, poradniki, testy konwersji, autorytet domeny
Co widzicie w danych: więcej transakcji z ruchu organicznego, pierwsze frazy ogólne w top 10
skalowanie na całą ofertę, sezon, nowe rynki
Co widzicie w danych: stały udział SEO w przychodzie, mniejsza zależność od reklam
To typowy przebieg, nie obietnica. Szybciej ruszają sklepy z istniejącym ruchem i zdrową techniką, wolniej nowe domeny i sklepy po nieudanej migracji. Konkretnych pozycji w Google ani cytowań w AI nie obiecujemy, bo wynik zależy też od konkurencji i zmian algorytmów.
Po pierwszych 30 dniach dostaniecie pięć konkretnych rzeczy:
Bez tego punktu po pół roku nie da się rzetelnie powiedzieć, ile zarobiło SEO. Dlatego, gdy w pierwszym tygodniu okaże się, że GA4 dubluje zamówienia albo nie widzi płatności przez zewnętrzną bramkę, naprawiamy pomiar przed wszystkim innym.
Po 3 miesiącach oceniamy każdą kategorię osobno. Gdy kategoria nie poprawiła widoczności, a konkurencja w niej rośnie, przesuwamy czas na te, które reagują szybciej.
5 liczb, które sprawdzacie co miesiąc - Przychód i transakcje z Organic Search w GA4, porównane z tym samym miesiącem rok wcześniej. - Kliknięcia kategorii w Search Console, liczone osobno od strony głównej i bloga. - Zaindeksowane adresy wobec liczby produktów i kategorii, bez tysięcy filtrów. - Udział fraz w top 10 dla kategorii z planu. - Ruch z asystentów AI w GA4 (chatgpt.com, perplexity.ai, gemini.google.com) oraz wyświetlenia w raporcie funkcji AI w Search Console.
Ten raport Google pokazuje tylko wyświetlenia adresów w AI Overviews i trybie AI, bez kliknięć i zapytań, co opisuje ogłoszenie raportu skuteczności funkcji AI. Dlatego pytania zakupowe sprawdzamy też ręcznie w ChatGPT, Gemini i Perplexity.
W raporcie miesięcznym te liczby stoją na pierwszej stronie. Pod nimi jest lista zmienionych adresów z linkami i plan na kolejny miesiąc z zadaniami do Waszej akceptacji. Dane pochodzą z kont założonych na Waszą firmę, więc możecie je sprawdzić sami.

Pozycjonowanie sklepu internetowego kosztuje w Gansie od 1 499 zł netto miesięcznie w pakiecie Starter, od 2 500 zł w Growth i od 5 500 zł w Pro. Marketplace i sklepy w kilku językach dostają wycenę Enterprise. Żaden pakiet nie ma okresu minimalnego.
| Pakiet | Netto / mies. | Dla jakiego sklepu | Kategorie i karty w miesiącu | Co obejmuje | Kontakt |
|---|---|---|---|---|---|
| Starter | od 1 499 zł | mniejsze sklepy | do 20 | audyt sklepu, meta tagi kategorii i produktów, optymalizacja pod AI | raport, e-mail |
| Growth | od 2 500 zł | przychód 50 do 500 tys. zł miesięcznie | do 50 | to co Starter plus monitoring techniczny (indeksacja, duplikaty, filtry) i Core Web Vitals | raport i rozmowa, e-mail i telefon |
| Pro | od 5 500 zł | przychód powyżej 500 tys. zł miesięcznie | bez limitu | to co Growth plus pełne dane strukturalne produktów i porządkowanie filtrów pod indeksację | opiekun, konsultacje bez limitu |
| Enterprise | wycena | marketplace, sklepy wielojęzyczne, duże katalogi | bez limitu | strategia pod konkretną firmę | zespół, przegląd kwartalny, SLA |
Do kwot dochodzi 23% VAT. Optymalizacja pod ChatGPT, Gemini, Perplexity, AI Overviews i AI Mode jest w każdym pakiecie bez dopłaty. Pakiet zmieniacie od kolejnego miesiąca, w górę albo w dół, na przykład po sezonie.
Od czego zależy cena:
Czy to się zwróci? Weźmy sklep z kosmetykami ze średnim koszykiem 160 zł i marżą 40%, czyli 64 zł zysku na zamówieniu. Starter zwraca się przy około 24 dodatkowych zamówieniach miesięcznie z Google. Przy konwersji 2% potrzeba do tego około 1 200 dodatkowych wejść. To model poglądowy, nie prognoza. W kalkulatorze poniżej podstawicie liczby swojego sklepu.
Dlaczego bez rocznej umowy? Umowa na 12 miesięcy po 1 500 zł to 18 000 zł zobowiązania już w dniu podpisu. U nas każdy miesiąc jest osobną decyzją. Modelu rozliczenia za efekt nie stosujemy, a powody opisaliśmy na stronie pozycjonowanie bez długiej umowy.
Darmowe i tanie pozycjonowanie sklepu. Darmowe pozycjonowanie sklepu to Wasza własna praca: Search Console, mapa witryny, opisy najważniejszych kategorii. Tanie pozycjonowanie sklepu za kilkaset złotych zwykle kończy się automatycznym raportem bez wdrożeń. Zanim zlecicie pozycjonowanie sklepu, zapytajcie, ile adresów wykonawca zmieni w miesiącu. Stawki rynkowe porównaliśmy na stronie ile kosztuje pozycjonowanie.
SEO sklepu internetowego w Gansie, czyli optymalizacja SEO sklepu połączona z pomiarem sprzedaży, obejmuje dziewięć obszarów pracy, a ich kolejność ustalamy po audycie. Sklep z 300 produktami i hurtownia z 40 000 pozycji mają zupełnie inne wąskie gardła.
Audyt pokazuje, co dziś blokuje sprzedaż z Google. Przechodzimy cały sklep robotem, zestawiamy wynik z Search Console i GA4, a potem rozbieramy 3 do 5 sklepów, które stoją tam, gdzie chcecie być. Dostaniecie listę zadań z priorytetem i szacowanym wpływem na sprzedaż. W abonamencie audyt jest wliczony, osobno kosztuje od 999 zł netto (wycena zależy od liczby produktów i kategorii), a zakres opisaliśmy na stronie audyt SEO sklepu. Gdy macie własny zespół i chcecie tylko usunąć blokady, wystarczy jednorazowa optymalizacja sklepu internetowego z wdrożeniem od 3 000 zł netto.
Cena audytu zależy od wielkości serwisu: liczby podstron, produktów i kategorii. Mały sklep z kilkuset produktami dostaje wycenę bliżej dolnej granicy, a duży katalog z filtrami i wieloma kategoriami wycenę wyższą. Kwotę podajemy po bezpłatnej analizie, więc znacie ją przed rozpoczęciem prac. Wynik audytu dostaniecie jako listę zadań, którą wdroży Wasz programista albo nasz zespół. Jeśli po audycie przejdziecie na stałą obsługę, te zadania trafiają do planu pierwszych 90 dni, a dostępy do Google Search Console i GA4 od początku zakładamy na Was. Poprawki zostają w sklepie także wtedy, gdy po miesiącu wypowiecie umowę, bo okres wypowiedzenia jest miesięczny i nie ma kar.
Frazy przypisujemy do struktury sklepu, zaczynając od eksportu kategorii. Każda ważna kategoria dostaje jedną intencję i jedną grupę fraz. W sklepie z kosmetykami schodek wygląda tak: „kremy do twarzy”, potem „krem do twarzy z filtrem”, potem „krem z filtrem SPF 50 do cery naczynkowej”, a na końcu nazwa marki z pojemnością. Pierwsza fraza trafia do kategorii, środkowe do stałych stron filtrów, ostatnia do karty produktu. Dodatkowym źródłem jest wyszukiwarka wewnętrzna w GA4: zapytania bez wyników pokazują braki w ofercie i nazwy, których używają klienci. Każdą frazę oceniamy też po marży produktów, które sprzedaje.
Dobre drzewo ma najwyżej 3 poziomy do każdego produktu i nazwy zgodne z tym, jak ludzie szukają. Najwięcej kłopotów dają filtry: dziesięć filtrów po pięć opcji to setki tysięcy wariantów listy. Google opisuje ten problem w dokumentacji o nawigacji fasetowej. Filtry z własnym popytem (marka, typ cery, składnik) zamieniamy w stałe podstrony z opisem. Pozostałe kombinacje zamykamy dla indeksacji przez canonical, noindex albo blokadę parametrów. Paginację porządkujemy tak, żeby produkty z dalszych stron listy były osiągalne dla robota.
Opis kategorii odpowiada na pytania kupującego przed wyborem: 2 do 3 zdania nad listą, dłuższa część pod nią, plus kilka pytań z odpowiedziami. Karty piszemy według priorytetu. Najpierw produkty, które dają większość przychodu, potem reszta dostaje poprawiony szablon z unikalnym tytułem, tabelą parametrów i pytaniami. Opisy od producenta ma kilkaset innych sklepów, więc Google nie ma powodu wybierać Waszej wersji. Przy dużej liczbie tekstów naraz korzystamy z usługi opisy produktów i kategorii SEO w stawce 45 zł netto za 1 000 znaków ze spacjami.
SEO w sklepie internetowym psuje się samo, bo każdy import z hurtowni czy aktualizacja modułu może coś zepsuć. Co miesiąc sprawdzamy raport indeksowania, duplikaty tego samego produktu pod kilkoma adresami, Core Web Vitals szablonów z celem LCP poniżej 2,5 s, mapę witryny i łańcuchy przekierowań. Pilnujemy też kanibalizacji, czyli kategorii, wpisu i karty walczących o jedną frazę. Zdjęcia konwertujemy do WebP lub AVIF, bo galeria z ośmioma plikami po 2 MB potrafi sama zepsuć wynik całego szablonu.
Dane strukturalne Product i Offer podają robotowi markę, cenę, dostępność, GTIN, oceny oraz zasady dostawy i zwrotów. Listę pól Google rozdziela na fragmenty z opisem produktu i oferty sprzedawców. Opinie wyświetlamy w HTML, żeby widział je robot. Ten sam zestaw danych trafia do feedu w Merchant Center, który zasila bezpłatne wyniki w zakładce Zakupy. Porządkujemy w nim tytuły według schematu „marka, model, parametr, wariant” i pilnujemy zgodności cen ze stroną. Część płatną prowadzimy w usłudze kampanie produktowe i Performance Max.
Linkowanie wewnętrzne w sklepie tworzą głównie szablony: menu, okruszki z danymi BreadcrumbList, bloki „podobne produkty” i linki w poradnikach. Kategorie z największą marżą przesuwamy wyżej w menu, bloki powiązań kierujemy do aktywnych produktów, a każdy poradnik kończy się linkiem do kategorii z opisową kotwicą. Przy trudnych frazach ogólnych pomaga też autorytet domeny, budowany w ramach pakietu i opisany na stronie link building.
Coraz więcej zakupów zaczyna się od pytania „jaki krem z filtrem do cery naczynkowej do 80 zł” zadanego asystentowi AI. Modele wybierają sklepy z jasnymi danymi, treścią odpowiadającą na pytanie i wzmiankami w innych miejscach sieci, co Google opisuje w dokumentacji o funkcjach AI w wyszukiwarce. W pakiecie sprawdzamy robots.txt pod roboty OpenAI z dokumentacji OpenAI, dodajemy bloki pytań przy listach i co miesiąc testujemy zestaw pytań zakupowych. Plik llms.txt przygotowujemy jako ułatwienie dla asystentów spoza Google, bo Google podaje, że AI Overviews go nie potrzebują. Więcej: pozycjonowanie w AI i jednorazowy audyt widoczności w AI.
Wysoka pozycja przy słabej karcie daje ruch bez sprzedaży. Na stronach z ruchem organicznym sprawdzamy w Microsoft Clarity i GA4, czy cena i koszt dostawy są widoczne na telefonie bez przewijania, czy przycisk „do koszyka” nie ginie pod galerią i czy filtry działają bez przeładowania. Zmiany testujemy 2 do 4 tygodni i zostawiamy te, które podniosły konwersję. SEO dla e-commerce kończy się na koszyku: gdy kategoria ma dużo wejść z Google i mało dodań do koszyka, poprawiamy kartę i listę, zanim dołożymy kolejne frazy.
SEO da się poprowadzić na każdej z sześciu popularnych platform, różni się lista typowych problemów. Najkrócej:
Oferta pozycjonowania sklepu internetowego i cena są takie same na każdej platformie, różni się tylko lista zadań w pierwszym miesiącu. W sklepie z kosmetykami na Shoperze zaczynamy od filtrów „typ cery” i „składnik”, które tworzą adresy z parametrami, oraz od kategorii przemianowanych w ostatnim roku bez przekierowań.
Trzy ostatnie zestawiliśmy na stronie pozycjonowanie IdoSell, Magento i Shopify. Gdy sklep dopiero powstaje, SEO ustawiamy od pierwszego dnia przy tworzeniu sklepu internetowego.
Sklep przygotowuje się na sezon 2 do 3 miesiące przed szczytem, bo Google potrzebuje czasu, żeby nową lub odświeżoną stronę znaleźć, ocenić i ustawić w wynikach. W sklepie z kosmetykami kalendarz wygląda tak:
Sprawdzamy w Search Console popyt z dwóch poprzednich sezonów i wybieramy kategorie prezentowe: zestawy kosmetyków, kalendarze adwentowe, prezenty dla mamy.
Odświeżamy stałą stronę /black-friday/ i kategorię „zestawy prezentowe”: opis, pytania, link z menu.
Dopisujemy poradniki prezentowe z linkami do tych kategorii i sprawdzamy szybkość szablonów przed większym ruchem.
Wstawiamy produkty i ceny promocyjne na stały adres, pilnujemy zgodności cen w feedzie i na stronie, ręcznie zgłaszamy nowe karty do indeksacji.
Strona zostaje pod tym samym adresem z zapowiedzią kolejnej edycji i zapisem na powiadomienie.
Najczęstszy błąd to strona „Black Friday 2026” pod nowym adresem, usuwana w styczniu. Co roku sklep zaczyna wtedy od zera. W sklepie z modą ta sama zasada dotyczy kolekcji: kategoria „kurtki zimowe” żyje pod jednym adresem latami, zmieniają się tylko produkty.
Po sezonie zostają wyprzedane produkty. Produkt chwilowo niedostępny zostaje pod swoim adresem z datą dostawy i 3 do 4 zamiennikami. W sklepie z kosmetykami dotyczy to głównie zestawów świątecznych i kalendarzy adwentowych, które znikają w połowie grudnia, choć ich adresy mają już historię wejść. Produkt wycofany na stałe kierujemy przekierowaniem 301 do następcy albo najbliższej kategorii. Przekierowanie na stronę główną odpada, bo Google często traktuje je jak miękki błąd 404.
Sklep przenosi się bez utraty ruchu, gdy każdy stary adres z ruchem dostaje przekierowanie 301 na odpowiednik, a opisy i dane strukturalne przechodzą razem z adresami. Google opisuje ten proces w przewodniku o przenoszeniu witryny ze zmianą adresów. Spadki po migracji biorą się zwykle z trzech rzeczy: brak przekierowań dla produktów, zgubione opisy kategorii i blokada robotów zostawiona po testach.
Przed przeniesieniem:
Po przeniesieniu:
Nowy sklep bez historii nie ma czego przenosić, za to łatwo ustawić go dobrze od zera. Strukturę kategorii, filtry i szablony meta planujemy wtedy przed startem, przy tworzeniu sklepu.

Współpraca przebiega w 5 krokach, a pierwsze trzy zajmują zwykle 2 do 4 tygodni.
Wysyłacie adres sklepu, dostajecie przegląd widoczności i trzy problemy do naprawy w pierwszej kolejności.
W 30 do 45 minut ustalamy cele, kategorie z najwyższą marżą i sezony. Brakujące konta Search Console i GA4 zakładamy na Waszą firmę.
Dostajecie raport, listę zadań z priorytetem i rozpisane miesiące 1, 2 i 3.
Zmiany w szablonach robimy sami albo przekazujemy specyfikację Waszemu programiście, a teksty dajemy Wam do akceptacji.
Pięć liczb, lista zmian i decyzja, które kategorie bierzemy na kolejny miesiąc.
Po Waszej stronie przydadzą się:
Wykonawcę wybierzcie po tym, jak mierzy wynik i na jakich warunkach można odejść. Google w poradniku o tym, czy potrzebny jest specjalista SEO ostrzega przed firmami, które zapewniają o pierwszym miejscu.
| Na co patrzeć | Dobry sygnał | Sygnał ostrzegawczy |
|---|---|---|
| Obietnice wyników | plan prac i horyzont oceny w miesiącach | „pierwsze miejsce w Google” w ofercie |
| Umowa | wypowiedzenie miesięczne, bez kar | rok zobowiązania z karą za wcześniejsze wyjście |
| Raport | przychód i transakcje z Organic Search | same pozycje, rosnąca liczba fraz w top 50 |
| Dostępy i dane | Search Console i GA4 na Waszej firmie | konta założone na wykonawcę |
| Zakres prac | lista zmienionych adresów co miesiąc | „działania w toku” bez szczegółów |
Zapytajcie też, kto konkretnie będzie pracował nad sklepem i czy prowadził już sklep na Waszej platformie przy podobnej wielkości katalogu. Krótka rozmowa z tą osobą przed startem powie więcej niż prezentacja handlowa.
Pozycjonowanie na Allegro nie wchodzi w nasze pakiety, bo Allegro ma własny algorytm. Sortowanie „trafność” bierze pod uwagę dopasowanie tytułu i parametrów, cenę z dostawą, warunki sprzedaży i historię sprzedawcy, więc pozycjonowanie ofert Allegro zależy mocno od ceny i logistyki. Wspólne są dane produktowe. Tytuły z marką, modelem i parametrem, które przygotujemy dla sklepu, możecie przenieść do ofert. Pozycjonowanie Allegro i SEO sklepu najlepiej więc planować razem, bo Google daje sprzedaż bez prowizji marketplace.
SEO i kampanie produktowe wymieniają się danymi. Raport wyszukiwanych haseł z reklam pokazuje frazy z konwersją, które dopisujemy do opisów kategorii. Frazy, na które sklep stoi w top 3 organicznie, pozwalają przetestować niższe stawki w reklamie. Poprawione tytuły produktów trafiają do feedu, więc SEO pomaga też w optymalizacji kampanii produktowej. Połączenie obu kanałów z treściami opisujemy w usłudze marketing e-commerce.
Sklepy z każdego miasta obsługujemy zdalnie z biura w Krakowie, w tej samej cenie, a frazę z miastem dodajemy do strategii, gdy sklep ma salon lub punkt odbioru.
Poniżej dwa projekty, które prowadzimy, z danymi z października 2026.
Dwa projekty w liczbach
Więcej opisów znajdziecie w zakładce realizacje i case studies.
Pozycjonowanie prowadzi Gansa (Bartłomiej Pabisiński SCYLA, Kraków), zespół wzrostu łączący SEO, reklamy i budowę sklepów. Za strategię odpowiada założyciel, Bartłomiej Pabisiński, z 16-letnim doświadczeniem w SEO; firma działa od około 12 lat. Spotykamy się w biurze przy ul. Kalwaryjskiej 69 lok. 9, 30-504 Kraków, albo online, po polsku lub po angielsku. Więcej o zespole: o nas.
Podeślijcie link do sklepu. W ciągu 24 godzin wrócimy z darmowym przeglądem widoczności i trzema zadaniami na pierwszy miesiąc planu. Biuro pracuje w dni robocze od 8:00 do 18:00, a na wiadomości odpowiadamy w ciągu 12 godzin.
Wolicie porozmawiać? Zadzwońcie: +48 730 970 580 albo napiszcie na WhatsApp lub na kontakt@gansa.pl.
Tekst przygotował: Bartłomiej Pabisiński. Gansę założył po latach samodzielnej pracy przy SEO, w branży jest od 16 lat. Na co dzień układa strategie dla sklepów na kilku platformach, prowadzi projekty zagraniczne i wdraża widoczność marek w asystentach AI. Profil na LinkedIn Aktualizacja: 29 października 2026
Jeżeli Waszego pytania tu nie ma, napiszcie. Odpowiadamy konkretnie.
Stałe SEO sklepu w Gansie zaczyna się od 1 499 zł netto miesięcznie w pakiecie Starter, który obejmuje do 20 kategorii lub kart w miesiącu. Growth kosztuje od 2 500 zł, Pro od 5 500 zł, a marketplace i sklepy wielojęzyczne mają wycenę indywidualną. Do kwot dochodzi 23% VAT, wypowiedzenie trwa miesiąc, a optymalizacja pod asystentów AI nie kosztuje nic ekstra.
Firmy w Polsce płacą zwykle od około 1 000 zł do kilku tysięcy złotych netto miesięcznie, a sklepy więcej niż strony firmowe, bo mają więcej adresów. U nas strona firmowa zaczyna się od 1 200 zł, sklep od 1 499 zł netto. Pozycjonowanie sklepów www wyceniamy osobno, a gdy firma ma stronę i sklep, pozycjonowanie stron i sklepów www łączymy w dwa pakiety lub wariant indywidualny.
Pierwsze zmiany w Search Console, czyli mniej błędów indeksacji i więcej wyświetleń długiego ogona, pojawiają się zwykle w 2. i 3. miesiącu. Wzrost sprzedaży z ruchu organicznego widać najczęściej między 3. a 6. miesiącem, a współpracę warto oceniać po 4 do 6 miesiącach. Sklepy z istniejącym ruchem i zdrową techniką reagują szybciej niż nowe domeny.
Sklep ma setki lub tysiące adresów zamiast kilkudziesięciu, a jego frazy są zakupowe i produktowe, z modelem, rozmiarem czy parametrem. Dochodzą filtry, warianty, produkty niedostępne, dane strukturalne Product i Offer oraz pomiar przychodu w GA4. Dlatego SEO sklepu opiera się na szablonach, które poprawiają setki stron naraz, a sukces mierzy się sprzedażą zamiast liczby zapytań.
Nie od pierwszego dnia. Ręcznie pisane opisy dostają najpierw produkty z największym przychodem i te, na które ludzie wyraźnie szukają w Google. Pozostałe karty dostają poprawiony szablon z unikalnym tytułem, tabelą parametrów i pytaniami. Opisy skopiowane od producenta wymieniamy stopniowo, bo ten sam tekst ma wiele innych sklepów i Google nie ma powodu wyróżniać Waszej karty.
Tak, opisy kategorii i kart mieszczą się w miesięcznym limicie adresów pakietu: do 20 w Starterze, do 50 w Growth, bez limitu w Pro. Teksty przygotowujemy my, Wy je akceptujecie. Gdy potrzebujecie kilkuset opisów naraz, na przykład przed sezonem lub po dodaniu nowej marki, wyceniamy je osobno jako copywriting SEO w stawce 45 zł netto za 1 000 znaków ze spacjami.
Każda z popularnych platform, czyli Shoper, WooCommerce, PrestaShop, IdoSell, Shopify i Magento, pozwala dojść do wysokich pozycji. Różni je koszt dojścia. Na platformach abonamentowych część zmian wymaga obejścia ograniczeń szablonu, na platformach open source więcej pracy zajmuje wydajność i porządek we wtyczkach lub modułach. Wybór warto oprzeć na wielkości katalogu i planach sprzedaży za granicą.
Tak, jeśli ktoś w zespole ma kilka godzin tygodniowo i podstawy techniczne. Jak zacząć pozycjonowanie sklepu internetowego: podłączcie Search Console i wyślijcie mapę witryny, usuńcie z niej adresy filtrów, napiszcie unikalne tytuły i opisy 10 kategorii z największą sprzedażą, a co miesiąc porównujcie kliknięcia kategorii z przychodem w GA4. Gdy brakuje czasu na skalę, pomaga konsultacja SEO za 350 zł netto.
Produkty pojawiają się w odpowiedziach AI, gdy sklep ma pełne dane na kartach (cena, parametry, dostępność, GTIN), treści odpowiadające na pytania kupujących i nie blokuje robotów AI w pliku robots.txt. Pomagają też opinie w HTML i wzmianki o marce w innych serwisach. Nikt nie może obiecać cytowania przez AI, ale te działania wyraźnie zwiększają szansę, a wynik sprawdzamy co miesiąc na zestawie pytań.
Nie. Pozycje zależą od konkurencji, zmian algorytmów i tego, jak szybko zmiany trafiają do sklepu, więc uczciwy wykonawca nie obiecuje konkretnego miejsca. W zamian dostajecie plan na 90 dni, listę zmienionych adresów co miesiąc i raport przychodu z ruchu organicznego. Jeśli kategoria po 3 miesiącach nie reaguje, zmieniamy podejście albo przesuwamy pracę na inne kategorie.
Tak, z miesięcznym wypowiedzeniem i bez kar. Treści, zmiany w szablonach oraz konta Search Console i GA4 zostają u Was, bo od początku należą do Waszej firmy. Wyniki nie znikają z dnia na dzień, ale bez dalszej pracy zwykle powoli słabną, bo konkurencja się rozwija, a w sklepie przybywa produktów. Część sklepów przechodzi wtedy na mniejszy pakiet zamiast pełnej przerwy.
Tak, z wyceną indywidualną zależną od kraju, języka i konkurencji. Pozycjonowanie sklepów w Niemczech wymaga osobnej domeny lub wersji /de/, fraz badanych od zera i Impressum, co opisujemy na stronie pozycjonowanie w Niemczech. Teksty piszą lub redagują native speakerzy, a hreflang ustawiamy przed pierwszą treścią. Inne kraje: pozycjonowanie zagraniczne.
Sklep na gotowej platformie, na przykład WooCommerce lub Shoper, z płatnościami, dostawami i do 50 produktów budujemy od 2 490 zł netto jednorazowo. Do tego dochodzą domena od 20 zł netto, hosting według pakietu i opieka techniczna od 399 zł netto miesięcznie. Pełne zestawienie kosztów z wariantami znajdziecie na stronie ile kosztuje sklep internetowy.
Skuteczne pozycjonowanie sklepów internetowych w Google widać w czterech miejscach, zanim przyjdzie wzrost przychodu: kategorie i karty mają coraz większy udział w kliknięciach, liczba zaindeksowanych adresów zbliża się do liczby produktów, przybywa fraz z długiego ogona w top 10, a przychód z Organic Search rośnie szybciej niż liczba sesji. Skuteczne pozycjonowanie sklepów internetowych to suma setek stron, które sprzedają.
Wyślijcie adres strony. Bezpłatną analizę dostaniecie w ciągu 24 godzin, odpowiadamy do 12 godzin w dni robocze.
+48 730 970 580 (także WhatsApp) · kontakt@gansa.pl